poniedziałek, 21 czerwca 2010

Czasami mam wrażenie, że wszystko co robię, robię źle.
Że pociągam za nie odpowiednie sznurki " bo Bóg tak chce".
Czasami chciałabym móc uciec, nie wiadomo gdzie, by być
tam zupełnie sama i nie myśleć. Nie myśleć nad tym jakie 

życie jest beznadziejne, jak każdy odchodzi właśnie wtedy 
gdy wszystko się wali, a Ty potrzebujesz oparcia. Czasami 
chciałabym żeby wszystko było takie proste. Żeby miłość była 
w zasięgu ręki, nigdy nie odchodziła i bym nie musiała za nią 
tęsknić. W sumie nie chciała bym mieć wszystkiego, jedynie 
cząstkę tego co mają inni. Tego do którego mogłabym się 
przytulić gdy wszystko idzie źle, tego z którym mogła bym się 
podzielić każdą chwilą swojego życia. Chciałabym tak niewiele, 
a tymczasem teoretycznie nie mam nic. Siedzę tylko w za dużym
swetrze, na łóżku, i słucham ulubionej muzyki, w ręku trzymając 

kubek herbaty i nie mam nawet siły na modlitwę do Boga, żeby 
to wszystko zmienił, bo nie zmieni nic.

3 komentarze:

  1. Zawierz Mu. Bywa tak, że tylko On potrafi nam pomóc.


    "Chcesz gdzieś sama daleko iść
    W Tobie też i anioł tkwi"

    OdpowiedzUsuń
  2. a bywa i tak, że nie potrafi nawet On. lub...zwłaszcza On.

    bądź silna, ale szukaj tej siły w sobie, nie w innych. żyj nadzieją, ale swoją, nie cudzą.
    dasz radę. wierzę w Ciebie. ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę, że chciałybyśmy tego samego, tyle tylko, że ja już się pogodziłam z tym, że nigdy nic nie idzie po mojej myśli i tylko czasami kiedy już naprawdę nie mam ochoty na nic, nie mam ochoty nikogo widzieć ( a to niestety niemożliwe ), tylko wtedy myślę ( jednocześnie dołując się jeszcze bardziej ) dlaczego nie może być chociaż raz tak jak ja tego chcę, tak jak ja sobie to wymarzyłam.

    OdpowiedzUsuń